"-Majka jak tak patrzę na Ciebie to wydaję mi się,że zamiast serca
obdarzono Cię dwoma żołądkami.
Uniosłam się śmiechem-Być może..."
Przychodzisz do mnie kiedy Ci na to pozwolę.
I patrzysz tymi swoimi oczami,tak potulnie.
Mówisz,że tęsknisz i pragniesz powiedzieć 'kocham'.
Wyciągasz rękę,albo prowokujesz zaczepki,żeby tylko mnie dotknąć.
Pytasz kiedy ja się zbliżę,przecież tak wiele dajesz.
A ja siedzę koło Ciebie i też patrzę.
Ale nie tak samo,zwodzę Cię.
Pozwalam się dotknąć,ale odsuwam się kiedy chcesz mnie objąć.
Jestem tym kim chciałbyś żebym była.
I powiem Ci,że zależy mi na Tobie,byś był.
Ale...
Gdyby miało Ciebie zabraknąć,odszedłbyś.
Odpowiedziałabym...
Trudno...Fajnie było...
Idę zwodzić dalej...
Tak sobie czasem myślę,że ja to chyba lubię żyć w swoim WŁASNYM świecie,
żeby nikt mi się do niego nie wtrącał.
A jeśli już znajdę dla kogoś czas to jest to pewne urozmaicenie MOJEGO czasu.
Nie myślę wtedy o intencjach drugiej osoby,
w końcu to ona zgadza się na tą MOJĄ obojętność.
Nie zastanawiam się co będzie jutro,i w kolejne dni.
Chyba by mnie to przygnębiło,że MÓJ świat nie jest tak cholernie idealny i ułożony.
JA i moje EGO
Każdy miesiąc mija.Jednym spokojniej drugim burzliwiej.
A jaki był dla mnie? Mnie niestety nie oszczędził.
Pokazał mi jak jednocześnie życie może być radosne-
a jak w jednej chwili może stać się koszmarem.
To był mój czas,w którym miałam zapomnieć o NIM.
Czy się udało? Hmm...Powiem,że tak.
Gdzieś tam myślami wracam do tego co było-
ale to jest nic nie warte.
Może to dzięki NIM,dzięki tym,którzy chcieli być zawsze przy mnie.
Mój śmiech pomiędzy ich śmiechem był szczery.
Wiem,że nie zostaniecie ze mną do końca,
ale podziękuje za te chwile spędzone-
i znów zacznę dbać o teraźniejszość by zbudować godną sobie przyszłość!.
...



