Każdy miesiąc mija.Jednym spokojniej drugim burzliwiej.
A jaki był dla mnie? Mnie niestety nie oszczędził.
Pokazał mi jak jednocześnie życie może być radosne-
a jak w jednej chwili może stać się koszmarem.
To był mój czas,w którym miałam zapomnieć o NIM.
Czy się udało? Hmm...Powiem,że tak.
Gdzieś tam myślami wracam do tego co było-
ale to jest nic nie warte.
Może to dzięki NIM,dzięki tym,którzy chcieli być zawsze przy mnie.
Mój śmiech pomiędzy ich śmiechem był szczery.
Wiem,że nie zostaniecie ze mną do końca,
ale podziękuje za te chwile spędzone-
i znów zacznę dbać o teraźniejszość by zbudować godną sobie przyszłość!.
...
Choć to było tylko chwila to zapamiętam to jak na mnie patrzyłeś,
Tak ładnie do mnie mówiłeś.
A teraz możliwe,że nigdy się nie spotkamy,
że żadne z nas nie postara się oto by trwało to dłużej...
Wiesz co mnie w Tobie zauroczyło?
To,że jeszcze patrzysz na świat tymi chłopięcymi oczami
i nie wyrządził Ci jeszcze on żadnej krzywdy-beztroskie życie.
Zostaniesz moją chwilą,niespełnioną miłością...
Byłeś dla mnie przyjacielem.A nawet jeśli nie,to i tak potrafiliśmy się śmiać z ciszy,opowiadać sobie o głupotach.Nie spędzaliśmy razem czasu bo każde z nas miało swój świat do którego zawsze odchodził...
Więc po co były te słowa...? Że kochasz,kochałeś...Że codziennie o mnie myślałeś,że zjawiłam Ci się jak Anioł,że bolało Cię gdy opowiadałam o uczuciach nie z Tobą związane...
I chciałabym Ci powiedzieć prawdę...Że straciłam przyjaciela...Że inaczej na Ciebie patrzę jak patrzyłam kiedyś...Że mam każdy skrępowany ruch...
A najbardziej czego bym chciała...to żeby nigdy się o tym nie dowiedzieć...



